Informacje

Informacje

Psy i koty zostają z nami!

W ramach pakietu, jaki Mysłowice dostały z FIL to nie jest największa inwestycja, ale chyba najważniejsza. Mysłowiczanie zawsze słynęli z otwartego serca dla zwierząt. Informacja o likwidacji schroniska była dla wielu z nas prawdziwym ciosem, ale ten problem został rozwiązany.

Odstawiając na boczny tor wielką politykę i polskie kłótnie, trzeba jasno i mocno podkreślić, że schronisko w Mysłowicach powstanie dzięki zaangażowaniu trzech osób: premiera Mateusza Morawieckiego, wiceministra spraw zagranicznych Pawła Jabłońskiego i wojewody Jarosława Wieczorka. Przypomnijmy, że od stycznia mysłowickie schronisko dla zwierząt prowadzone przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce przy ul. Sosnowieckiej miało przestać istnieć.

Lepiej nie myśleć, co mogłoby się stać z mieszkającymi tutaj czworonogami.

Na szczęście los, a raczej rząd się do nich uśmiechnął. O tym, że Mysłowice są miastem przyjaznym dla zwierząt nie trzeba nikogo przekonywać. Dziesiątki wolontariuszy wspiera tutejsze schronisko. Zresztą przykład idzie z samej góry. W ostatnim czasie koty stały się stałymi mieszkańcami gabinetu prezydenta miasta. Jak się jednak okazuje miłość do braci mniejszych, a możliwość zapewnienia im opieki to dwie różne sprawy. Mysłowice nie mają miejskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Co roku na podstawie postępowania administracyjnego trzeba wyłonić placówkę, która sprawuje nad nimi opiekę. Przez lata z powodzeniem taką rolę spełniało mysłowickie schronisko prowadzone przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami przy ul. Sosnowieckiej 16.

Niestety, tej współpracy nie da się już dłużej kontynuować.

Jak się okazuje schronisko nie spełnia wymagań weterynaryjnych dotyczących odległości od zabudowań mieszkalnych, która zgodnie z przepisami musi wynosić co najmniej 150 metrów. Placówka prowadzona przez TOZ nie spełnia tego warunku. W pobliżu znajduje się, m.in. targowisko, bar i szkoła językowa. W tej sytuacji powiatowy lekarz weterynarii przedłużył zgodę na prowadzenie schroniska tylko do końca tego roku. Po tym terminie Mysłowice zostaną pozbawione miejsca, gdzie bezdomne zwierzęta znajdą schronienie i opiekę. Warto wiedzieć, że tylko w ubiegłym roku w naszym mieście znalazło bezpieczny azyl aż 251 czworonogów. Co dalej z bezpańskimi mysłowickimi psami i kotami?

Prezydent Dariusz Wójtowicz zwrócił się z prośbą o pomoc do samego premiera Mateusza Morawieckiego.

- Zwracam się z prośbą o wsparcie finansowe w kwocie 2,5 mln zł na budowę schroniska miejskiego, które pozwoli miastu Mysłowice stworzyć azyl na poziomie europejskim. Mieszkańcy Mysłowic to wyjątkowi ludzie, dla których problem bezdomnych zwierząt to bardzo ważna kwestia. Wielu z nich, podobnie jak ja, nie wyobraża sobie sytuacji, w której będziemy musieli podpisać umowę ze schroniskiem zlokalizowanym poza terenem naszego miasta. Dlatego mając na uwadze potrzeby mieszkańców jak i dobro zwierząt liczę na pozytywne rozpatrzenie przez Pana, jako wielkiego miłośnika zwierząt, mojej prośby - napisał prezydent Mysłowic w liście do premiera rządu.

W skali kraju, zwłaszcza teraz w dobie największego od dziesięcioleci kryzysu gospodarczego, problemy schroniska dla zwierząt w małym mieście raczej nie mają największego ciężaru gatunkowego. A jednak. Premier Morawiecki zareagował i zainterweniował. Zaangażował się też wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, który jest wielkim przyjacielem Mysłowic. Obaj poprosili wojewodę Jarosława Wieczorka o koordynację akcji. W efekcie, otrzymaliśmy rządowe wsparcie w wysokości 2,5 mln złotych na budowę schroniska w Mysłowicach. Co najważniejsze, zanim powstanie nowa placówka, Bracia Mniejsi nie muszą opuszczać dotychczasowej siedziby.

- Wicewojewoda śląski Robert Magdziarz rozmawiał z wojewódzkim inspektorem weterynarii, aby wyjaśnić sytuację, w której znalazła się mysłowicka placówka. W efekcie decyzja powiatowego inspektora weterynarii zostanie odroczona wstępnie do października 2022 r. Zwierzęta nie będą więc musiały opuścić schroniska z końcem roku - poinformował Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach.

Nowoczesne schronisko kontenerowe ma powstać przy ul. Świerczyny, przy granicy miasta z katowickimi Szopienicami. Ta lokalizacja spełni wymogi powiatowego inspektora weterynarii. Powstanie nowoczesny, w pełni wyposażony dom dla zwierząt z obsługą medyczną oraz bytową. Powstanie m.in.: kociarnia, boksy i wybiegi dla psów oraz sala edukacyjna. Budowa ma potrwać około pół roku.

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search